• Biznes , Inspiracje

    Dobry przedsiębiorca to dobry sprzedawca – Wywiad z Michałem Sadowskim

    Autor: Monika Loryńska

    Michał Sadowski to człowiek, który zaczął zarabiać na swojej pasji – internecie – już w szkole średniej. Na studiach z kolegami stworzył pierwowzór YouTube’a – portal patrz.pl, który sprzedał za duże pieniądze. Możecie go kojarzyć też z teledysku Bitsy Boys „Internety robię”. Aktualnie Michał rozwija swoje narzędzie do monitoringu mediów społecznościowych Brand24, a niedawno wydał książkę „Rewolucja Social Media„, która stała się już bestsellerem w wydawnictwie OnePress.

    Michał, nasz blog kierowany jest do przedsiębiorców lub osób, które chcą założyć firmę. Powiedz w skrócie, co to jest Brand24 i do czego może się przedsiębiorcom przydać.

    Brand24 to narzędzie monitoringu Internetu, ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych.

    Narzędzie stanowi także źródło analiz i raportów dających kompleksową wiedzę na temat klientów. Narzędzie pozwala na obserwację ich zachowań i opinii, a zarazem ochronę reputacji marki w sieci. Brand24 jest narzędziem monitoringu marki. Zbiera i analizuje informacje z całego Internetu, zwracając szczególną uwagę na dane pochodzące z serwisów społecznościowych. Realizowany jest również pomiar natężenia szumu wokół wybranej marki, produktu lub wybranych słów kluczowych.

    Jak wpadłeś na pomysł Brand24?

    Potrzebowaliśmy takiego narzędzia na własne potrzeby. Testowaliśmy dostępne usługi i nie byliśmy zadowoleni, więc powstała własna. Zauważyliśmy też ogromny wzrost pojawiających się w sieci opinii na temat marek, czy produktów.

    Czy stworzenie takiego produktu jak Brand24 oraz jego promocja wymaga dużo nakładu finansowego?

    Niekoniecznie. My mieliśmy na szczęście wszelkie potrzebne kompetencje do stworzenia narzędzia, czy jego promocji. Niechętnie wydajemy pieniądze, więc staraliśmy się maksymalnie wykorzystać relatywnie tanie działania wirusowe, czy reklamy nastawione na efektywność. Oczywiście od pewnego momentu firma generuje znaczące koszty, ale jeśli biznes ma przychody od startu – nie jest to problem.

    Jak doszedłeś do tego, że dziś obsługujesz największe marki takie jak Panasonic czy Intel? Jak przekonałeś do siebie swoich pierwszych klientów ?

    Lubię myśleć, że produkt jest po prostu dobry, ale duże znaczenie ma także sposób, w jaki się promujemy. W ciągu ostatniego roku udało nam się sprawić, że Brand24 jest w wielu przypadkach „top of mind” w tematach związanych z monitoringiem, czy ochroną reputacji. A zawdzięczamy to samym klientom i równie ważnym „przyjaciołom Brand24”. Tu tak naprawdę należy szukać przyczyn naszego skromnego sukcesu. Projekt od początku istnienia zdołał zgromadzić wokół siebie społeczność ludzi trzymających za nas kciuki. Ludzi, którzy promują usługę online i offline promując ją lepiej niż 100 Sadowskich, czy Wnukiewiczów.

    Jak dużo pracy musiałeś włożyć, żeby dojść tu, gdzie jesteś dzisiaj? Co Cię motywuje, skąd czerpiesz inspirację?

    Pracy było i jest dużo. Przeważnie 12-18 godzin na dobę. To jest jednak moje hobby, więc nie patrzę na zegarek. Taka praca nie jest dla każdego. Trzeba kochać to, co się robi.

    Motywuje mnie głównie szacunek otoczenia, na który pracuje. Drugi motywator to oczywiście kasa, o której mówią że szczęścia nie daje – co zresztą uważam za najgłupsze przysłowie na świecie, bo wiem co to bieda i szczęścia nie daje, a jej brak i owszem.

    Czego ważnego nauczyłeś się w biznesie i czy jest coś, co dzisiaj zrobiłbyś inaczej ?

    To temat na odrębną publikacje, ale chcąc wymienić najważniejsze rzeczy warto wspomnieć o kilku rzeczach. Pierwsza to wyróżnienie się na tle innych. Cokolwiek robimy, niezależnie czy prowadzimy restaurację czy aplikację webową, trzeba umieć się wyróżnić. Wywołać emocje, odejść od sztampy i próbować zaskoczyć wszystkich, z którymi ma się kontakt: klientami, partnerami, obserwatorami, dziennikarzami. Druga ważna sprawa to nie wchodzić na rynek z czymś kompletnie nowym. Brand24 nie był ani pierwszym, ani nawet piątym narzędziem monitoringu internetu, a mimo to osiągnął pozycję lidera rozwiązując problem trochę lepiej niż inni (tak nam się wydaje przynajmniej).

    Niczego dziś nie zrobiłbym inaczej.

    Co dalej z Brand24? Jak widzisz swoją przyszłość za 5 lat? Masz jakieś plany, którymi możesz się z nami podzielić?

    Nie mam pojęcia co będzie za 5 lat. Koncentruję się na najbliższych planach, jak wejście i podbicie rynków zagranicznych jak US, UK, GER, SUI i AT. To jest coś na co poświęcam teraz większość swojej uwagi.

    Czy masz jakieś sugestie dla początkujących przedsiębiorców jak radzić sobie z przeszkodami, wyzwaniami, negatywnymi przeżyciami ?

    Nie poddawać się. Mimo, że zewsząd jesteśmy mamieni historiami cudownych, szybkich sukcesów, bardzo mało przedsiębiorców miało szczęście tak trafić. Droga większości popularnych przedsiębiorców była bardzo kręta, o czym często informuje nas tylko bardzo wnikliwa analiza ich historii.

    Trudno tak naprawdę dawać uniwersalne recepty. Każdy ma inny charakter, różne mocne strony, które może wykorzystać w różny sposób. Nie z każdego zrobi się sprzedawcę, a tym moim zdaniem powinien być dobry przedsiębiorca.

    Jaką najlepszą radę odnośnie biznesu usłyszałeś ?

    Więcej pokory. Kiedy stworzyłem i sprzedałem pierwszy swój serwis internetowy za duże pieniądze spółce giełdowej obrosłem na chwilkę nieświadomie w piórka, a bardzo tego nie lubię. Na szczęście poznałem wtedy Rafała Agnieszczaka, który szybko doprowadził mnie do porządku wtłaczając nieco wspomnianej pokory. Bardzo sobie to do dziś chwalę.

    Wydajesz się obecny w mediach i na Facebooku non stop, jak znajdujesz czas na życie prywatne ?

    Nie stosuje jakiś specjalnych sztuczek. Po prostu szybko piszę na klawiaturze. Szybko odpisuję z iPhone’a, którego mam wszędzie. Przez to tworzy się obraz człowieka, który cały czas siedzi przed komputerem co nie jest zgodne z prawdą bo nadal dużo czasu poświęcam na inne rzeczy. Przede wszystkim na rodzinkę, ale także na inne niż internet hobby – jak capoeira czy gry komputerowe. Sypiam też normalnie 6-7 godzin minimum 🙂

    Twoja kolej

    Masz może pomysł na wywiad z kolejną osobą ? Wpisz proszę nazwisko w komentarzu poniżej oraz napisz, dlaczego Twoim zdaniem powinniśmy przepytać tą osobę. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę prześlij go e-mailem do swoich znajomych, lub podziel się nim na Facebooku lub Twitterze. Dziękuję!

    Chcesz wiedzieć więcej o marketingu i promocji własnego wizerunku ? Połącz się ze mną na Twitterze i zostań naszym fanem na Facebooku.

Skomentuj

Przeczytaj również